21 września 2021
Breaking News

Dlaczego frankowicze mają problem?

Dlaczego frankowicze mają problem?

Kredyty denominowane w walutach obcych, szczególnie we frankach szwajcarskich stanowiły w latach przed kryzysem finansowym 2007-2009 ogromną pokusę. Dlaczego? Taki kredyt hipoteczny umożliwiał zakup nieruchomości, która przekraczała standardowe możliwości zdolności kredytowej zgłaszanej w złotówkach. Dlaczego jednak frankowicze mają problem i czy mają szansę na zrównoważenie tak trudnych umów?

Spekulacja walutowa na rynku kredytów hipotecznych, nie tylko w Polsce

Polski system bankowy to system stosunkowo bezpieczny, zrównoważony, też przez działania Narodowego Banku Polskiego, Komisję Nadzoru Finansowego, regulacje wynikające z ustawy o kredycie hipotecznym. W Polsce nie pojawiły się banki inwestycyjne rozwijające się w materii instrumentów pochodnych, nietypowych struktur. Z drugiej strony z systemu nie usunięto wszystkich patologii. Główna patologia to umożliwienie kredytobiorcy spekulacji walutami przy spłacie kredytu hipotecznego, czyli jednego z najpoważniejszych zobowiązań życiowych. Dlaczego frankowicze mają problem? Właśnie przez spekulację walutami, wartością franka szwajcarskiego w odniesieniu do złotówki (PLN). Pomoc frankowiczom okazała się niezbędna, kiedy wielu kredytobiorców zaczęło zgłaszać problemy ze wzrostem miesięcznych rat. Osłabienie złotówki w stosunku do franka szwajcarskiego powodowało ogromne straty w portfelach frankowiczów. Kredytobiorcy chcieli docelowo zarobić na pozytywnej różnicy pomiędzy wartością franka, a złotówki, ale z czasem się przeliczyli, ponieważ na franka szwajcarskiego popyt generowały nie tylko banki, ale też zwykły obrót gospodarczy, rozwijające się gospodarki. Przez pewien czas spekulacja się udawała, ale kredyt hipoteczny to zbyt długie zobowiązanie, aby zapewnić sobie stabilizację kosztów. To praktycznie nierealne, bez odpowiedniego zabezpieczenia takiego portfela. Banki w początkowych latach udzielania kredytów frankowych nie udzielały odpowiednich informacji o ryzyku, stosowały masę klauzul niedozwolonych, wymuszały wysokie spready i spłatę przez własne, wewnętrzne systemy.

Ogromny problem społeczny, który wyszedł w końcu na światło dzienne

Kancelarie zajmujące się kredytami frankowymi oceniły, że problem spekulacji na denominowanych kredytach hipotecznych dotknął miliony obywateli (oficjalne dane mówią nawet o 3-4 mln). Problem indywidualnych frankowiczów zamienił się z problem społeczny, a pośrednio nawet polityczny, a ten przeszedł już na poziom konsultacji unijnych, instytucjonalnych z konsekwencją pozytywnych wyników. Niektórzy prawnicy kredyty frankowe traktują, jak główną specjalizację i odpowiadają za negocjacje z bankami, które zaczynają coraz częściej wydzielać fundusze na pokrycie potrzeb kredytobiorców. Przez wiele lat na problemie kredytów frankowych cierpiały wyceny banków detalicznych, chociażby popularnego PKO, czy innych instytucji. Kancelarie pomoc frankowiczom oferują jeszcze na nieco ograniczonym poziomie, ponieważ pozytywne interpretacje dopiero wchodzą w życie, a każdy kredytobiorca podejmuje indywidualną decyzję o walce z dużymi instytucjami finansowymi. Jedna z powszechnych praktyk pomocy to przekształcenie kredytu hipotecznego w walutach obcych na kredyt złotówkowy, co umożliwia usunięcie ryzyka spekulacyjnego z całej umowy i po prostu dalszą spłatę. Przy niskich stopach procentowych taki układ się opłaca. Frankowiczom obiecywano w latach 2015-2017 pomoc polityczną, która przekształciła się w puste słowa, a cały problem partia rządząca przekierowała na sądy, na zwykłą rywalizację klienta z dużymi korporacjami. Frankowicze zyskali nadzieję po orzeczeniu TSUE, dostali narzędzie skargi nadzwyczajnej, wsparcie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Raporty UOKiK potwierdziły istnienie tzw. klauzul abuzywnych (niedozwolonych) w umowach kredytowych.

Zobacz również:

 

Pomoc kancelarii prawnej właściwie niezbędna przy tak poważnych problemach

A zatem kredyty frankowe i kancelaria to dobry pomysł na początek, do rozpatrzenia dalszych działań naprawczych. Nawet obniżenie kosztów zobowiązania o kilka procent się opłaca przy tak niskich stopach procentowych obowiązujących w gospodarce narodowej. Frankowicze w dalszym ciągu zrzeszają się i to w bardzo merytorycznych środowiskach, a tym samym wpływają na decyzyjność banków. Problem czysto spekulacyjny zamienił się w problem społeczny, polityczny, medialny, a przy tym rozwinął kolejną gałąź zainteresowania kancelarii prawnych.

Słowo na zakończenie

Kredyty frankowe i pomoc frankowiczom to tematy cały czas rozwojowe. Frankowicze nie zostali sami z problemem, ale otrzymali wsparcie od dużych, niezależnych instytucji i z Trybunału Sprawiedliwości. Ten problem z dużym prawdopodobieństwem doprowadzi do uregulowania wielu kwestii związanych z udzielaniem ryzykownych kredytów hipotecznych. Pierwsza pozytywna zmiana to wycofanie kredytów denominowanych w walutach obcych, jeżeli klient nie zarabia w danej walucie. W Polsce na dzień dzisiejszy nie zaciągniesz kredytu frankowego, jeżeli generujesz dochody w PLN. Co myślisz o możliwościach rozwiązania wskazanego problemu?